Archiwa kategorii: Dział ogólny

Finnegans Meet — o możliwościach translacji literatury na obraz z Krzysztofem Bartnickim i Marcinem Szmandrą rozmawia Grzegorz Olszański

Spotkaliśmy się na jednej z najważniejszych imprez literackich w Polsce, czyli Festiwalu „Conrada”, gdzie Marcin Szmandra (artysta plastyk) oraz Krzysztof Bartnicki (tłumacz, pisarz) prezentowali projekt Finnegans Meet — obrotowy wizytownik z kartami, których powstanie było inspirowane ostatnim, najbardziej enigmatycznym oraz hermetycznym dziełem Joyce’a. Zaczęliśmy rozmawiać — i nagle stało się dla mnie oczywiste, że po naszej rozmowie musi pozostać jakiś ślad. Tak narodził się pomysł — a hasło numeru „awangardy” znakomicie go uwiarygodniło — żeby pokazać czytelnikom „Opcji” choćby niektóre prace z tamtego quasi-wernisażu i zaprezentować rozmowę z twórcami tego projektu. Czytaj dalej

Ewa Wójtowicz | Awangarda jako przedmiot (jugo)nostalgii. Wokół twórczości Aleksandry Domanović

Praktyka twórcza Aleksandry Domanović ma wymiar przede wszystkim badawczy. Studiuje ona współczesną kulturęwizualną, odkrywając odbiorcom intertekstualne znaczenia za pomocą zestawień danych obrazowych i tekstowych. Domanovićdziała też na polu historii (zarówno tej geopolitycznej, jak i historii sztuki) oraz analizuje struktury wiedzy i sposoby jej organizacji. Interesuje ją także przepływ informacji, ulegającej ciągłym procesom kodowania i odkodowywania, sposoby jej prezentacji oraz moce formatywne technologii. Skupia się również na obserwacji zwrotu ku przyszłości jako na specyficznym fantazmacie, będącym celem działań minionej już awangardy. Specyfika lokalna, która, jak się wydaje, przesłania uniwersalizm jej przekazu, wynika z tego, co zauważają artyści z grupy IRWIN — jako redaktorzy antologii East Art Map, kreślący mapę historii sztuki awangardowej. Ich zdaniem „w Europie Wschodniej (znanej także jako byłe kraje komunistyczne Europy, Europa Środkowo-Wschodnia, Nowa Europa itp.) zasadą jest brak przejrzystych struktur organizujących systemy odniesień dla ważnych z punktu widzenia historii sztuki wydarzeń, które byłyby akceptowane i uznawane poza granicami danego kraju” (IRWIN 2006: 11). Analogiczny problem zakodowanych sensów wynikających ze złożoności historii — lokalnej dla Jugosławii, lecz uniwersalnej dla Europy Wschodniej — dostrzec można w twórczości Domanović, wskazującej na ich hermetyczność i złożone uwarunkowania. Czytaj dalej

Attila Szabó | Domowy teatr na Węgrzech: neoawangarda, postmodernizm, hiperrealizm

   TEKST W JĘZYKU ANGIELSKIM

Jeśli uznamy awangardę za formację ustawiającą się zawsze w opozycji do panującego ustroju społecznego i politycznego oraz obowiązującej estetyki, teatr — burzyciel narzuconych przez władzę ograniczeń i strupieszałych form estetycznych — okaże się istotną jej częścią. Trzeba jednak pamiętać, że teatr ewoluuje — jego reakcje na rzeczywistość, w której jest zanurzony, zmieniają się. Dotyczy to także osobliwej formy teatru: teatru domowego. W ciągu ostatnich czterdziestu lat niektórzy ludzie teatru na Węgrzech porzucili tradycyjne sceny i zaczęli wystawiać sztuki w małych prywatnych przestrzeniach, poszukując nowego języka i zacierając granicę między teatrem a życiem. Co prawda zjawisko „teatru przez zanurzenie” występuje na całym świecie, jednak najnowsza historia węgierskiej sceny teatralnej i powody, które skłoniły artystów do wyboru teatru domowego jako swojego medium, są osadzone w specyficznym lokalnym kontekście i dlatego warte osobnej refleksji. Czytaj dalej

Weronika Parfianowicz-Vertun | Porażka kultury porażki? Czeski underground na rozdrożu

Czeski underground jest zjawiskiem coraz bardziej w Polsce popularnym, choć wciąż obecnym w sposób wyrywkowy. Fani muzyki alternatywnej i czytelnicy reportaży Mariusza Szczygła znają dobrze zespół Plastic People of the Universe, który koncerty w peryferyjnych domach kultury i hospodach zmieniał w surrealistyczne performanse. Miłośnicy prozy Bohumila Hrabala kojarzą ekscentrycznego Egona Bondy’ego, jednego z bohaterów Czułego barbarzyńcy, uwiecznionego również przez Szczygła w reportażu Zapaliło się łóżko. Dużą popularnością cieszy się w Polsce twórczość Jáchyma Topola, autora Siostry i Supermarketu bohaterów radzieckich, będącego zapisem górskich wędrówek w towarzystwie Andrzeja Stasiuka, ale jego związki z undergroundowym magazynem „Revolver Revue” i samo czasopismo oraz krąg tworzących go osób pozostają w Polsce mniej znane. Poezję związanych z nim artystów publikował w latach 90. „brulion”, a ostatnio dzięki wrocławskiemu wydawnictwu ATUT mogliśmy się zapoznać z bogatą antologią przekładów twórczości undergroundowej. Wydana przed dwoma laty przez wydawnictwo Czarne powieść Jana Pelca …będzie gorzej, brawurowa i obrazoburcza opowieść o życiu codziennym grupy androšy z przemysłowych miast północnego zachodu Czechosłowacji, znana dotąd z drugoobiegowego, niepełnego wydania, zdobyła świetne recenzje i ożywiła zainteresowanie czeską kulturą alternatywną przełomu lat 70. i 80. XX wieku. Czytaj dalej

Maja Staśko | 25 października 2015: cyberpoeci gardzą awangardą

Można ich czasem przyuważyć na Google Street View w Krakowie, gdy rzygają gdzieś pod sklepem na totalnej bani albo szperają w śmieciach w poszukiwaniu butelek i złomu na skup, by wymienić butelki i złom na pieniądze, by wymienić pieniądze na alkohol, by wymienić alkohol na banię. W internetowej bankowości są „minusklientami” — nie opłacają, więc nie opłacają się. Print Screen się przy nich zacina i nie chce się klikać. Cleverbot nie ma ochoty już z nimi gadać, choć w manifeście powołali go na prezydenta. Facebook taktownie ich wymija w algorytmach wyszukiwania, bo nie karmią Facebooka sałatą (Facebook to weganin), więc na ich działce obumierałby z głodu (nie obumiera, karmią go wszyscy wokół). Google Translate robi sobie z nich żarty i tłumaczy ich jako „resolution bread”, czyli — tłumaczenie z angielskiego na polski tłumaczenia z polskiego na angielski — „uchwała chleb”. W skrócie: nie wyszło im w życiu. I to bardzo.

Oto historia ich upadku. Czytaj dalej

Jakub Kornhauser | Stumetrowy banan i człowiek-trumna. Obiekty środkowoeuropejskich awangard

Bez przedmiotów, obiektów, rzeczy, artefaktów — czy jak tam jeszcze chcecie — nie ma awangardy w Środkowej Europie, nie ma i nie da się jej sobie wyobrazić. Nie ma awangardy w rozumieniu węższym, historycznym, nie ma awangardy rozszerzonej do wizji katalizatora zjawisk eksperymentalnych, nie ma awangardy sprowadzanej do roli stanu ducha, nie ma awangardy jako synonimu tego, co inaczej, odwrotnie, na przekór, z boku, na krawędzi, poza, nie ma awangardy radykalnie nowoczesnej i radykalnie tradycyjnej, nihilistycznej i konstruktywnej, nie ma awangardy uświadomionej, nie ma awangardy avant la lettre. Rewolucja z planu ideologicznego początku XX wieku przesunęła się w stronę wojującego materializmu. Materializmu wojującego o zjednanie modeli wewnętrznych i zewnętrznych, obiektów będących skrystalizowanymi pragnieniami i obiektów w sensie właściwym, co wprawdzie głosił już André Breton w esejach z lat 30., ale na dobre zrealizowali dopiero twórcy znad Wełtawy, Dymbowicy, Sawy czy Dunaju. Fetysz, kolaż, instalacja: ślady wiodą ku antropomorfizacjom przedmiotów, ku zreifikowanemu człowiekowi. Czytaj dalej