Archiwa kategorii: Książki

Nieszczere pole. Szkice o sztuce | Łukasz Białkowski

łukasz białkowski_nieszczere pole

KSIĄŻKA UDOSTĘPNIONA W SIECI

Pozornie [teksty te] sprawiają wrażenie misz-maszu, ponieważ łączą ze sobą tak odmienne zjawiska jak twórczość Romana Opałki i praktyki partycypacyjne, spory na temat praw autorskich i zdjęcia talibów (znalezione w Kabulu przez Thomasa Dworzaka), estetyka relacyjna i strategie przepracowywania przeszłości w sztuce polskiej po 1989 roku.  Czytaj dalej

Zamieranie gatunku | red. Monika Ładoń, Grzegorz Olszański

zamieranie gatunku_red. ładoń, olszański

Zamęt gatunkowy uznajemy za inspirujący punkt wyjścia. Jesteśmy bowiem przekonani […] o trafności takich opisów współczesnych pejzaży form, jak „przestrzeń hermeneutyczna”, „pole odniesień genologicznych” (określenia Balbusa) czy najbardziej metaforyczny „krajobraz morsko-górski” (Piotr Michałowski). Inaczej mówiąc, wierzymy w gatunki, chociaż wiemy, że istnieją w sposób nieostry — ich mglistość właśnie chcemy uczynić jednym z tematów Zamierania gatunków. Czytaj dalej

Tłumacz i zdrada | red. Piotr Fast, Justyna Pisarska

tłumacz i zdrada_red. fast, pisarska

W zespołowej monografii zatytułowanej Tłumacz i zdrada podjęte zostały rozważania na temat najróżniejszych kwestii związanych z pojęciem wierności w tłumaczeniu, a także lojalności tłumacza wobec litery i idei oryginału, co przywołuje zresztą szeroki krąg problemów dotyczących granic interpretacji tłumaczonego dzieła. Czytaj dalej

O sobie, o Rosji, o duszy rosyjskiej. Dzienniki Zinaidy Gippius | Iwona Krycka-Michnowska

o sobie..._krycka

W dziennikach Zinaida Gippius nadaje swej biografii pewien porządek narracyjny, zaś zmieniająca się dominanta ich struktury bądź forma wypowiedzi odpowiada kolejnym fazom tej biografii. Snując opowieść o sobie i świecie, zauważa momenty szczególnie istotne, których konsekwencje określają jej dalsze losy i dają impuls do pisania. Czytaj dalej

Oikologia | Tadeusz Sławek, Aleksandra Kunce, Zbigniew Kadłubek

Oikologia jako dociekanie sposobów bycia razem w oikos i polis porusza się zawsze między tym, co jest, a tym, co mo­głoby być; między opisem właściwym wiedzy a pragnieniem właściwym marzeniu. Zatem bycie razem jest formą dąże­nia, która przemienia to, co swojskie, w obce. Jeśli bycie ra­zem to „obcowanie”, termin ten należy rozumieć dosłownie: mądra wspólnota to miejsce, w którym stajemy się dla sie­bie „obcy”. Teraz wiedza o nas nie znika, ale przestaje nas krępować.

Tadeusz Sławek

Czy nasza natura jest pustynna? Może nasze przywiązanie do lokalności już zawsze jest pustynne? Rozumiem Miguela de Unamuno, który w Dzienniku intymnym przywołuje słowa św. Filipa Neri: „Prawdziwy sługa Boga nie ma innej ojczy­zny, jak niebo”. Potrzebne były Unamuno słowa dawnych mistrzów ze względu na powinowactwo duchowe. Unamu­no to Bask, dlatego ma tak pustynne wyobrażenia i taką ła­twość w „ogołacaniu się” ze wszystkiego, bo… stąpa po wy­razistej ziemi. […] Kulturowo mocne terytoria mają pustynię w sobie. Kiedy „pustynia” staje się fundamentem naszego myślenia, jesteśmy w stanie uczciwie podjąć troskę o miej­sce, które staje się dla nas ziemią obiecaną.

Aleksandra Kunce

Pole semantyczne oikosu sugeruje przechodniość i przy­chodniość domu, ustawicznego procesu dochodzenia do sytuacji zamieszkania, zadomowienia się, ustalenia lokum bytu. Dom jest efektem dotarcia dokądś, przyjścia, ale nie da się absolutyzować owego stanu (choć budynki mają trwałe fundamenty). Nie ma w nim rdzenności, elementar­nego pierwszeństwa zamieszkania. Czyli w istocie etymolo­gicznie ujęta oikologia może przejawić się w określeniach, które przychodzenie, dążenie, zdążanie, przybliżanie trak­tują jako podstawową przestrzeń znaczeń.

Zbigniew Kadłubek

Dariusz Nowacki | Ukosem. Szkice o prozie

Ukosem, czyli jak? Na pewno nie z niechęcią, nieprzyjaźnie, co podsuwa frazeologizm „patrzeć/zerkać ukosem”, raczej ukośnie w stosunku do czegoś, po przekątnej. Oczywiście myślę tutaj o współczesnej polskiej prozie i zarazem o moim o niej pisaniu. Po prostu chciałem przedstawić pewną część własnych sprawozdań z lektur, a ponieważ musiałem wybrać ― książki i losy pisarzy w pierwszej kolejności ― dokonałem cięcia ukośnego właśnie.
Ciąć po przekątnej ― jeśli nadal odwoływać się do tej metafory ― to odsłaniać twórczość pisarzy, których się podziwia, nieledwie szanuje lub w ogóle się nie ceni, to wskazywać na zjawiska ważne i marginalne, sprawy przedawnione i aktualne. Zapewniam przy tym, że w ukośnym cięciu ― tak jak ja je rozumiem ― nie ma intencji polemicznej bądź wywrotowej. Nie chodzi mi zatem o podgryzanie zastanych hierarchii literackich ani o, jakkolwiek rozumiany, gest rewindykacji czy odnowicielski. Jeśli w ogóle tego typu operacje są dziś do przeprowadzenia, to tylko w ramach dużych przedsięwzięć monograficznych, w których próbuje się ogarnąć tzw. całość (której oczywiście ogarnąć nie sposób, ale próbować trzeba). Tymczasem niniejsza książka ― jak stanowi podtytuł ― jest zbiorem szkiców o polskiej prozie współczesnej, nie zaś raportem o stanie tejże prozy.

(fragment książki)

Sabina Kwak | Dziewictwo i perwersja. O baśniach erotycznych Witolda Gombrowicza

Odczytanie wybranych przez Sabinę Kwak  opowiadań autora Ferdydurke z perspektywy psychoanalitycznej stwarza możliwość wypracowania na nie nowego spojrzenia, nieobecnego w dotychczasowej tradycji interpretacyjnej.

Paweł Dybel

Pod piórem Sabiny Kwak „drobiazgi” Gombrowicza lśnią nowym światłem.

Ryszard Koziołek

Podwójny agent. Portrety KAFKI | red. M. Jochemczyk, Z. Kadłubek, M. Piotrowiak

Książka musi być siekierką na zamarznięte morze w nas.

Franz Kafka w liście do Oscara Pollaka (1904),
przeł. A. Sobiepanek

Szczyt przyjemności dają nam przecież fragmenty, tak jak i w życiu osiągamy szczyt przyjemności, przyglądając mu się we fragmentach, a jaką grozę budzi w nas Całość i w gruncie rzeczy to, co doskonałe, kompletne.

Thomas Bernhard: Dawni mistrzowie,
przeł. M. Kędzierski

Zamieranie prozy | red. M. Ładoń, G. Olszański

Klasyk rozpaczy Emil Cioran powiada: „Człowiek dobrze się mający, niezależnie od swych zalet, zawsze rozczarowuje. Nie sposób brać poważnie tego, co mówi, widzieć w tym cokolwiek innego niż preteksty bądź myślowe łamańce. Doświadczenia okropności, jedynego, jakie przydaje naszym słowom wagi, nie zna, tak jak nie ma też żadnego pojęcia o nieszczęściu, bez czego niepodobna komunikować się z istotami oddzielonymi, którymi są chorzy”. Czyniąc powyższe słowa punktem wyjścia naszej książki, zakreślamy tym samym horyzont, w jakim widzimy bohaterów interpretowanych w niej utworów. Parafrazując Ciorana ― oni na pewno nie rozczarowują, bo żaden z nich nie ma się dobrze. Z „doświadczeniem okropności” są ― na różne sposoby ― doskonale oswojeni; można wręcz zaryzykować tezę, że właśnie ono ich definiuje, obdarza znaczeniem ich tekstowy, a zarazem przecież ludzki byt.

Monika Ładoń
Grzegorz Olszański

Paweł Lekszycki | Wiersze przebrane

Paweł Lekszycki, ur. 1976. Poeta, krytyk literacki, belfer. Publikował w „Arkadii”, „Frazie”, „Kwartalniku Artystycznym”, „Kartkach”, „Pro Arte”, „Studium”, „Kresach”, „Akcencie”, „HA!arcie”, „Nowym wieku”, „Toposie” i „Nowej Polszy”. Autor książek poetyckich: Ten i Tamten (wraz z Pawłem Sarną), wiersze przygodowe i dokumentalne, pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i Wiersze przebrane. Tłumaczony na języki: czeski, słowacki, słoweński, rosyjski, niemiecki i angielski.