Archiwa kategorii: Film i multimedia

Bartosz Sitek | Filmem w deficyt – terapia z wykorzystaniem kinematografii jako krok ku pełniejszemu funkcjonowaniu społecznemu (Małgorzata Kozubek, „Filmoterapia. Teoria i praktyka”)

Oddziaływania terapeutyczne stały się immanentną częścią życia współczesnego człowieka. „Wszelkiego rodzaju poradnictwo cieszy się dzisiaj nie tylko ogromnym zainteresowaniem, ale i sporym autorytetem” (s. 63). Mnogość zagadnień związanych z terapią (rozumianą mniej lub bardziej profesjonalnie) przyprawić może o zawrót głowy, jednak obok tematów eksplorowanych od długiego czasu pojawiają się też takie, które z różnych przyczyn czekały i czekają na badaczy chcących zgłębić kolejny aspekt naszej rzeczywistości. Jednym z takich wątków jest filmoterapia, czyli terapeutyczne, lecznicze oddziaływanie filmem.

Małgorzata Kozubek stara się wypełnić lukę w zastanym piśmiennictwie za pomocą książki „Filmoterapia. Teoria i praktyka”. Autorka jest filmoznawczynią i kulturoznawczynią, co oczywiście w znacznym stopniu determinuje optykę, jaką przyjmuje w swojej pracy. Konstatacja ta nie stanowi jednak żadnego zarzutu, mając jedynie za cel wskazanie jakiego rodzaju lektury możemy się spodziewać. Jest to istotne, ponieważ zwykle oddziaływanie terapeutyczne wiązane jest z pracą psychologów, pedagogów i różnego rodzaju terapeutów. Co zatem ma w tej materii do powiedzenia kulturoznawca? Podpowiedzi udziela już na pierwszych stronach swojej książki sama autorka, zwracając uwagę, iż bardzo często w filmoterapii dobór filmów jest zupełnie przypadkowy, psychoterapeuci rzadko są przecież filmoznawcami, przy tym część poradników, zwłaszcza amerykańskiego pochodzenia, trywializuje poruszany wątek, sprowadzając go do mechanicznego „przepisywania” filmów, które kojarzą się z daną kwestią problemową (s. 11–12). Czytaj dalej

Michał Ryszka | Kulturowe dziedzictwo technologii VHS

Estetyka nawiązująca do nieco już przestarzałych mediów i form przekazu staje się modnym środkiem artystycznym. Przedmioty z przeszłości oraz charakterystyczny styl produkcji (który przeważnie stanowi najwyższą wartość danego medium) mogą wywoływać w odbiorcy skojarzenia z minionymi czasami, powodować nostalgię za utraconą młodością lub po prostu odwoływać się do dzieł i klimatu w pełni zrozumiałego tylko dla osób, które miały okazję doświadczyć ich w rzeczywistości. Sztandarowym przykładem potwierdzającym powyższe tezy są kasety wideo oraz spuścizna głęboko już zakorzeniona w kulturze, którą po sobie pozostawiły.

Początki tej technologii zbiegają się z wykonaniem pierwszego magnetowidu dla telewizji programowej przez firmę Ampex w 1956 („CED in the History of Media Technology”). Z kolei w 1960 roku japońska firma Toshiba wprowadziła na rynek pierwszy magnetowid szpulowy dla powszechnego użytkownika (Rusek 2016), natomiast czasy jej gwałtownego upowszechnienia przypadają na koniec lat 70. XX wieku (Chyung 2008). Po intensywnym starciu standardów Betamax, oferowanego przez firmę Sony, i VHS (Video Home System), autorstwa firmy JVC, w 1978 roku rynek kaset wideo zdominowała swoim produktem druga z wymienionych korporacji (mimo technologicznej przewagi nośnika Sony). Istniało także kilka pomniejszych wariantów tego standardu (takich jak S-VHS, VHS-C czy D-VHS) przeznaczonych do szczególnych celów, jednak stanowiły one margines w porównaniu do głównego systemu (tamże). Czytaj dalej