Archiwa kategorii: Literatura

Tomasz Dalasiński | Wiersze

 Mazurek

O, matko, galaktyko, koszulo rozpięta
od prawa aż do lewa, od morza do morza,
biało-czerwona krwinko w sercu Europy,
mam cię w nosie jak zapach, w tętnicach jak tlen;

mobilna aplikacjo, wirusie, bakterio,
chochliku, sztuczko, sztuko mięsa i miłości,
rozbieram cię do naga, czuję cię przez skórę,
na własnej skórze niosę tak jak deszcz, jak dreszcz;

niekończąca się ciarko, wymyślam cię w błysku
oka, na własne oczy widzę, jak zaczynasz się,
w mgnieniu oka cię tracę; strato, powetowana
wetem, organie prawdy, narządzie, narzędziu,

łamiący kości newsie, telewizjo, praso,
której zabrakło liter, trzymam cię za słowo;
mowo wtłoczona w schemat, toczona jak wojny,
wytyczająca szlaki, kocham cię bez granic;

granico przekraczana bez wiz, bez kontroli,
przekraczająca wszelkie granice poznania,
oblatuję cię dronem, połykam i pluję
na tych, co plują ci w twarz; twarzy odzyskana

niczym jałowa ziemia o zachodzie słońca,
wymierzam ci policzek, kopię w tyłek, w usta
całuję cię z językiem, na końcu którego
mam przyszłe dni pojemne i noce wygodne,

i zamieszkane miasta, pełne dyskoteki,
akademiki, bary, ustroje, systemy;
piękny błędzie systemu, kopiuję i wklejam,
patrz: kopiuję i wklejam, jem i śpię, wydalam

się z ciebie jak współwinny zamachu; i jestem
najbardziej, gdy mnie nie ma, i udaję inne
kraje, inne ojczyzny (do których nie wrócę?),
ściągam wargi i milczę, wybucham ci w brzuchu;

o, matko, mleczna drogo, hicie z RMF-u,
kubku kawy o świcie, kuflu piwa w weekend,
jeszcze się tobą karmię i jeszcze ci truję,
bo jeszcze nie zginęłaś, chociaż trochę już. Czytaj dalej

Katarzyna Ślączka | Wiersze

Opowieści spomiędzy ścian

Luiza ma chłodne spojrzenie
i podarte pończochy zsunięte do kostek
mówi — dotknij mnie mocniej
tak by zapaliły się światła w oknach sąsiadów

jutro będzie zapominać

nawet pokolorowana naprędce skóra —
raz dwa trzy cztery pięć
sinych śladów na przedramieniu
zniknie pod bawełnianym rękawem

Luiza zniknie razem z nimi
na chwilę w zimnej wodzie umywalki
spuści odwagę i przeklnie

dotknij mnie mocniej
dotykiem który wyprowadza dzieci spod kołdry
każe patrzeć na czerń
oczom nieprzywykłym do ciemności Czytaj dalej