Archiwa kategorii: Sztuka

Zuzanna Sokołowska | Po zmierzchu (Jun’ichirō Tanizaki, „Pochwała cienia”)

Życie w cieniu ma swoje uroki – można schronić się przed spojrzeniami ciekawskich, którzy bacznie obserwują poczynania innych lub oddać się wyciszeniu, by w skupieniu oraz milczeniu kontemplować otaczającą rzeczywistość. Jest się wtedy kompletnie niezauważalnym, wręcz przezroczystym. Żadne natarczywe spojrzenie nie skieruje się w stronę ciemności, która zawsze wyzwala podskórny, lecz silnie odczuwalny lęk. Nigdy przecież nie wiadomo, co tak naprawdę może się z niej wyłonić. Jun’ichirō Tanizaki, pisząc swoją malutką książeczkę „Pochwała cienia”, bez wątpienia wolał życie z dala od światła. Jasność była dla niego zbyt dosłowna, zbyt oślepiająca, umykało przez nią wiele interesujących szczegółów, dostrzegalnych dopiero wtedy, kiedy jego oko uspokajało się pod wpływem melancholijnego zmroku. Czytaj dalej

Agnieszka Karpiel | Pomiędzy słowem a obrazem (Krzysztof Szlapa „W zasięgu wzroku”)

Trzymać w dłoniach negatyw, to jak dotknąć dwoistości istnienia, której przewrotność ukryta jest w odwróceniu stron, tonów i świateł. Trzeba ów negatyw przechylić, spojrzeć pod światło, aby dojrzeć właściwą stronę. Spoczywającej na błyszczącym podłożu matowej emulsji nie dotykamy palcami, aby jej nie uszkodzić, nie zostawić odcisków palców. Zanurzone w niej halogenki srebra, poprzez działanie światła, stworzyły kopię świata, który objawił się przed obiektywem aparatu. Ten wycinek rzeczywistości, krótka chwila – być może wybrana przez przypadek, a może z pełną świadomością – mieni się teraz na celulozowym fragmencie kliszy i kusi nas swoją tajemnicą oraz niejasnością przedstawienia. Nie do końca wiemy przecież, co na obrazie będzie jasne, a co stanie się ciemne. Negatyw wymaga od nas przełączenia się na inny tryb patrzenia. Ukrył w sobie klucz do widzialności. Czytaj dalej