Karolina Majewska | Paweł Orłowski i jego związki z rzeźbą nowoczesną

„Są przeciwwagą bylejakości i hałasu cywilizacyjnego, a przede wszystkim boleśnie przypominają o jakości, której brakuje” (Szarek 2016) – tak o rzeźbach Jerzego Fobera pisał niedawno Andrzej Szarek. Przyglądając się pracom pokazanym na pierwszej indywidualnej warszawskiej wystawie Pawła Orłowskiego, uznać można, że słowa te mogłyby być również adekwatnym opisem działalności krakowskiego rzeźbiarza, od kilku lat prowadzącego pracownię rzeźby na Wydziale Wzornictwa Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Orłowski bardziej bowiem od prowokacyjnych atrybutów sztuki ceni jej potencjał estetyczny. Stąd też pomysł na ekspozycję jego prac w Muzeum im. Bolesława Biegasa w Warszawie i uchwycenie jego artystycznej postawy w kontekście dorobku młodopolskiego mistrza nie tylko jest swego rodzaju uwierzytelnieniem tej twórczości, ale daje także możliwość postawienia pytania o pozycję akademickości we współczesnej sztuce.

Maria Poprzęcka, próbując sprecyzować termin akademizm, wskazywała, iż poglądy, na których zasadza się to pojęcie, obejmują

wiarę, że sztuka jest dyscypliną intelektualną, a nie rękodzielniczą. […] Zasady rządzące sztuką są poznawalne. Piękno, które jest ostatecznym jej celem, daje się ująć w określone reguły. Ich poznanie i przyswojenie daje gwarancję artystycznej doskonałości. Artysta nie jest zatem rzemieślnikiem wykonującym kunsztowne przedmioty, lecz należy do wolnego zawodu. Jak uczony, poszukuje Prawdy i Piękna (Poprzęcka 1977: 17–18).

Sztuka Orłowskiego, choć w gruncie rzeczy daleka jest od akademickiego rygoru, stale powraca do uniwersalnej triady Prawdy, Dobra i Piękna. Rewiduje je jednak zarówno przy pomocy tradycyjnych technik rzeźbiarskich, jak i metod uchodzących za mniej zobowiązujące: rzeźb w betonie, kolaży czy rysunków.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

Warszawska wystawa pomyślana została jako rodzaj wizualnej korespondencji z bogatym dorobkiem Biegasa. Pozwala jednak na zaistnienie najnowszych prac Orłowskiego w kontekście dużo bardziej aktualnym. Monumentalne rzeźby z cyklu „BOTY”, wykonane w stali nierdzewnej, pociągnięte monochromatyczną farbą, odnoszą się do współczesnego mitu cyborga i podtrzymują tym sposobem przy życiu niewyczerpane wciąż dyskursy post- i  transhumanizmu. Dominujące na wystawie realizacje „Europa”, „Orange”, „Power Violet”, pochodzące z lat 2014–2015, proponują namysł nad problemem nowych technologii i ich wpływu na codzienne życie oraz nad zagadnieniem cyborgizacji współczesnego człowieka. Akcentują związki świata ludzkiego ze sferą wyspecjalizowanych maszyn, komputerów i robotów. Boty, czyli programy wykonujące określone czynności w zastępstwie za człowieka lub posiadające funkcję odtwarzania ludzkiego zachowania, to – jak przypomina Orłowski w swoich najnowszych realizacjach – twory mające służyć ludzkości, które jednocześnie odzwierciedlają dualną naturę człowieka, jego egocentryzm, histerię i bezradność. Ta grupa dzieł – choć znacząco wyróżnia się na tle dotychczasowego, klasycznego w wyrazie dorobku rzeźbiarza – bazuje na fundamentalnych dla jego twórczości elementach: harmonii proporcji, symetrii i metodycznym działaniu; charakteryzują one również myśl akademicką.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

Intrygującym aspektem w dorobku Orłowskiego jest rozłam w poruszanej przez niego  problematyce. Z jednej strony wykazuje on charakterystyczną dla współczesnej sztuki tendencję do reagowania na bieżące kwestie, z drugiej wydaje się, że niezwykle bliska jest mu idea tworzenia dzieł ponadczasowych, o uniwersalnej wymowie. Problem ten był zresztą dość często podejmowany przez artystów nowoczesnych, których osiągnięcia mocno rezonują w sztuce Orłowskiego. To przecież początek wieku XX przyniósł przewartościowanie materii, która odtąd „stała się nie tylko ciałem dzieła, ale także jego celem i przedmiotem dyskursu estetycznego” (Eco 2008: 402), a dzięki temu mogła stać się nośnikiem zarówno nowej wrażliwości, jak i palących problemów społeczno-kulturowych czy politycznych. Sam Biegas – którego prace podczas wystawy stanowiły tło dla rzeźb Orłowskiego – był orędownikiem poszukiwania nowych form odzwierciedlających fizyczność i konkretność rzeczywistości. Przez całą drogę twórczą artysta starał się wszak odchodzić od sztywnych reguł akademii, kreując rzeźby nowoczesne, geometryzujące, wyraźnie kubistyczne, zachowując jednocześnie trzeźwe spojrzenie na teraźniejszość.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016.

Wpływ artystycznej postawy Biegasa i innych klasyków nowoczesności na Orłowskiego jest szczególnie czytelny w jego małoformatowych figurach, tworzonych w tradycyjnej technice odlewu w brązie. Grupa tych dzieł, umieszczonych w przestrzeni galeryjnej i przeplatających się z realizacjami młodopolskiego mistrza, zaświadcza o wspólnej wrażliwości obydwu artystów, wynikającej z szacunku do klasycznych rzeźbiarskich materiałów, ich właściwości haptycznych, a także formalnych i przestrzennych możliwości rzeźby. Tym, co dodatkowo połączyło twórców – poza doskonałym wyczuciem materii – jest fascynacja niestandardowymi rozwiązaniami plastycznymi, które u Biegasa przybierały postać form kubizujących, u Orłowskiego zaś ekspresyjnych rzeźb o nieco szkicowym, jakby nieukończonym charakterze. „Siedząca”, „Przebudzenie”, „Postać dynamiczna” to nie tylko prace, w których dostrzega się myśl starego mistrza przełożoną na współczesny rzeźbiarski język – geometrię zastępuje tu syntetyzm, a dążenie do uproszczenia form jasność i prostota kompozycji – ale przede wszystkim dzieła ujawniające indywidualizm i artystyczną bezkompromisowość Orłowskiego.

Potwierdzeniem talentu artysty, jego twórczej odwagi oraz niezwykłej sprawności technicznej, pozwalającej mu – jak podkreślał podczas wernisażu Daniel Doberstein – na rzeźbienie w każdej skali i każdym niemalże materiale plastycznym, jest także fakt, iż był on pierwszym autorem, którego prace pokazywane były obok wybitnego dorobku Biegasa w murach muzeum noszącego imię tego uznanego twórcy.


„Paweł Orłowski”. Muzeum im. Bolesława Biegasa, Warszawa. 12.04–12.06.2016


LITERATURA:

Poprzęcka: „Akademizm”. Warszawa 1977.
Szarek: „Na miarę człowieczeństwa”. „Arteon” nr 4 (129) kwiecień 2016.
Eco (red.). Historia piękna”. przeł. A. Kuciak. Poznań 2008.

 

Dodaj komentarz