Kasper Pfeifer | Towarzysze źli: Bruno Jasieński (1)

Odkąd zostałem poszukiwaczem Prawdy i zacząłem skrolować internet, pewne fakty nie dają mi spokoju.
Mając na uwadze niedawne protesty przeciwko dekomunizacji Brunona Jasieńskiego 1, trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że dążenie do niej to druga, obok robienia pierogów, ważna polska tradycja. Młoda, przyznaję, ale zakorzeniona w praktyce dostatecznie głęboko, by okazjonalnie zdominować zarówno dyskurs medialny, jak i rozmowy przy kotlecie.Można się nawet pośmiać z niektórych jej odsłon, jak na przykład z debaty rozpoczętej przez Adama Kalitę, pracownika IPN-u, na temat dekomunizacji ulicy Dworcowej w Krakowie, a także z ustawy dezubekizacyjnej, za sprawą której odbiera się lwią część rent i emerytur piłkarzom grającym w reprezentacji Kazimierza Górskiego, uznając – całkiem na serio – że, podobnie jak Jasieński, przyłożyli oni rękę do rozwoju totalitaryzmu w okresie PRL.

Dekomunizacyjne dążenia, za którymi stoi dążenie do Prawdy, animują miłą, zero-jedynkową rzeczywistość, a więc (w sensie ścisłym) Prawdę biblijną, objawioną (Mt 5, 37). Zatem jeśli zaakceptujemy ten prosty sylogizm, że jej współczesne interpretacje dążą do obwieszczenia, kto był komunistą, ten był zły, rzeczywistość stanie się klarowna, jak w słynnym powiedzonku-żarcie: „ci są dobrzy, a ci są Niemcy”.

Przyjmując, że papierkiem lakmusowym autentyzmu (nieudolnie szukam synonimu naszej femme fatale) są media popularne z internetem na czele, poszukiwania Prawdy najlepiej rozpoczynać na stronach Instytutu Pamięci Narodowej, gdzie Jasieńskiemu, drugiemu bohaterowi tego felietonu, wytyka się takie niegodziwości jak na przykład pochodzenie żydowskie, „współtworzenie futuryzmu” bądź to publikację „antymieszczańskiej powieści «Palę Paryż»” czy „Słowa o Jakubie Szeli”, „politycznego” poematu o chłopskiej krzywdzie w „burżuazyjnym” świecie 2.

Pod artykułem znajduje się także przykazanie, by wszystkie ulice BJ w Polsce natychmiast zdekomunizować (!); informacja to o tyle ciekawa, że dawny prezes IPN-u Janusz Kurtyka, notabene zmarły w Smoleńsku, a tradycyjnie nigdy nie jest to fakt bez znaczenia, uznał, że Jasieński był ważną postacią polskiej kultury, dlatego nie zasłużył na dekomunizację. I niestety, choć prezes Kurtyka poległ, jego słowo się nie uświęciło.

Szukam dalej, pytając: dlaczego należy zdekomunizować Jasieńskiego? Trafiam na supozycje, że z komunizmem Jasieńskiego było trochę tak jak z jego zabawkowym monoklem, to znaczy nosił, by prowokować.

Kilka skroli niżej okazuje się, że jego żona prawdopodobnie sypiała z Gienrichem Jagodą, szefem NKWD w latach 1934–1938, a sam Jasieński był „pederastą” – informacja ważna o tyle, że jak wiadomo, gender ma korzenie bolszewickie i jest jednym z odcieni „rewolucji kulturowej, którą próbowano zasypać świat” 3.

W końcu dochodzimy do crème de la crème tego riserczu, artykułu Krzysztofa Masłonia, prawicowego erudyty, który przez kilka łamów zastanawia się: czy Bruno Jasieński był poetą polskim czy kacapskim? Pośród licznych argumentów przemawiających za dwiema z opcji – co tylko pokazuje, że droga do Prawdy krętą jest – padają między innymi takie: zgodnie z relacją bratowej Miłosza w Tadżyckiej SRR był szczyt (5,5 tys. m. n.p.m.) nazwany imieniem autora „Buta w butonierce” – a Tadżycka SRR to przecież komunistyczna prowincja komunistycznego imperium – oraz że uciekł z Polski do Francji, potem do ZSRR, ergo nie chciał być Polakiem, tylko kosmopolitą. Pod koniec tego grubego eseju autor zaskakuje nas jednak zawoalowanym wnioskiem, że wprawdzie był to poeta kacapski, ale też polski, bo wielki, dlatego należy mu się umiarkowany szacunek (tak jak Orłom Górskiego, które przecież, pykając w gałeczkę, nie chciały ani skrzywdzić Polski, ani zdradzić Narodu – przyp. aut.). Całe szczęście z pomocą przychodzi nam Polskie Radio 4, według którego Jasieński to ofiara „komunizmu, który go uwiódł”, co prowadzi do retorycznego pytania: jak go z czystym sercem dekomunizować?

Interesującym aspektem całej tej sprawy są próby umieszczenia twórczości Jasieńskiego w zbiorze „literatur ryzykownych”. A należy zaznaczyć, że wszystko to dzieje się w kraju, w którym, według najnowszego raportu Biblioteki Narodowej, ponad połowa mieszkańców nie przeczytała w ciągu ostatniego roku tekstu dłuższego niż 3 strony5. W tym świetle trudno nie brać na serio tez lansujących dzieła Jasieńskiego jako niebezpieczne dla integralności ideologicznej dużego europejskiego państwa, jak zdarza mi się myśleć o Polsce. Dla żartu postawię przy tym pytanie, komu, oprócz garstki fiksatów czytających poezję (wg BN – granica błędu statystycznego <1% wszystkich czytelników)6, filologów i hipsterów mogłaby ona wyrządzić krzywdę; oraz – czy wielka poezja Wojciecha Wencla, włączona niedawno do kanonu lektur szkolnych, nie jest wystarczającą przeciwwagą dla „antymieszczańskich” treści lansowanych w twórczości Jasieńskiego?

Nic tylko czekać, aż specjaliści z MEN zadekretują, że nie tylko Jasieński, ale i cały polski futuryzm był niczym więcej jak niewiele znaczącym epizodem, naroślą, że się on wielkiej literaturze, tak często przecież patriotycznej7, przydarzył.

Już widzę, jak w niedalekiej przyszłości – w ramach dekomunizacji listy lektur – Sterna, Jasieńskiego, Ważyka i innych minister Anna Zalewska zastępuje nowo odkrytymi Wojciechami Wenclami tamtego pokolenia.


 

Kasper Pfeifer – ur. 1990, laureat Połowu 2013. Publikował m.in. w „Kresach”, „Opcjach” i „Arteriach”. Kończy prace nad debiutancką książką. Pochodzi z Zamościa, mieszka w Kato.


[1]        Zob. http://www.dziennikzachodni.pl/wiadomosci/katowice/a/zostawcie-szewczyka-i-jasienskiego-uniwersytet-slaski-protestuje-przeciwko-dekomunizacji-literatow,12522270 [dostęp: 04.10.2017].

[2]       Nazwy do zmiany: ul. Jasieńskiego Brunona, https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/polityka/zmiany-nazw-ulic/nazwy-ulic/nazwy-do-zmiany/39772,ul-Jasienskiego-Brunona.html [dostęp: 01.10.2017].

[3]      J. Karandziej, http://wolna-polska.pl/wiadomosci/gender-kontynuacja-idei-rewolucji-bolszewickiej-2014-01, [dostęp: 04.10.2017].

[4]     Bruno Jasieński, ojciec polskiego futuryzmu, http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/1505783,Bruno-Jasienski-%E2%80%93-ojciec-polskiego-futuryzmu [dostęp. 10.04.2017].

[5]      W ciągu ostatnich 4 lat wartość ta spadla o ponad 10%. Zob. I. Koryś, J. Kopeć, Z. Zasacka, R. Chymkowski. Stan czytelnictwa w Polsce w 2016 roku, http://www.bn.org.pl/download/document/1493378303.pdf, s. 9 [dostęp: 04.10.2017].

[6]     Tamże, s. 81.

[7]    W myśl tez ważnej polskiej posłanki. Zob. Krystyna Pawłowicz o Szymborskiej, http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/378018,krystyna-pawlowicz-z-pis-o-szymborskiej-nie-gustuje-w-tej-postaci.html [dostęp: 04.10.2017].

Dodaj komentarz