Natalia Malek | Wiersze

Co robić, gdy milczy liberalna inteligencja?

 

Rozstawić nogi na szerokość bioder.
Lekko zgiąć.
Ręce wyprostować przed siebie – niech tworzą belę materiału, jaśniejszą dechę pirsu.

Powtórzyć:
— — — — — — — — — —Jestem wolna jak żararaka.
— — — — — — — — — —Jestem groźna jak córka żararaki.
— — — — — — — — — —Jeszcze nikt mnie tak nie pożądał.

 


Taśka

 

W serwisie podstawowym dostajesz drapiącą tutkę
i sznurki do geometrii.

(Drugiemu łatwiej odmówić)

W serwisie rozszerzonym dają diamentowe
wiertło książki.

(Do rezygnacji wykorzystujemy czerwony blok)

Jedna z koleżanek ma dość prostackich uogólnień – zdaje się,
że to święta Łucja.

Inna – dzięki rozpiętości ramion
dotarła znikąd aż do Świdra.

Gram w to tak często, jakbym prała bawełniane skarpety:
a ty – od kogo wiesz, jak obsłużyć wieczór, a jak wiersz?

 

Darmowa przynęta

M.

Próbujemy na odległość. Ktoś ze znajomych
miał to samo? Pytam o dżdżownice.

Ktoś myślał o nich na poważnie.
Wcześniej. Pewnie Eliot. Łzy ziemi, to brzmi jak Eliot?

Może jakiś Kanadyjczyk. (W zależności
od pogody, najłatwiej skusić właśnie ich – jak dżdżownice

zostali przywleczeni z innego kontynentu)
Czy Eros mojej wyobraźni to ten sam facet, który reperuje kamerki

po domach? Może lepiej, jak mu ją zapakuję w papier śniadaniowy
i gdzieś wyślę.

 

Sąsiadka Parentezy

 

Uśmiecha się dwoma łukami
ciasnego aparatu.

W mieszkaniu trzyma kota i papugę;
na wspomnienie żółtej z nerwów żyrondystki – zaprasza

bardziej do środka.

 

Mezoregion a rozmiary

 

Dwóch Brytyjczyków pochyla się nad brazylijskim pająkiem.
Jeden chciałby już – międzynarodowej kariery. Drugi – miętówkę Hallsa.

Dziś w nocy próbowałeś pozbyć się mnie,
nim zasnęłam. To było przejściowe. (Jedno z przejść pod miastem

ma w nazwie jakby przyrost –
pęcherz pławny? chorał lżejszego skrzydła? – i rośnie w każdym razie

we fragmentach)
Mięso pająka – z waty. Ciekawe, czy starczy jej na tampon.

Dodaj komentarz