Sabina Rotowska-Śpiewak | Architektoniczne koncepcje, kreacje i konteksty Marka Dziekońskiego

Funkcjonalizm nauczył mnie, żeby nie robić rzeczy niepotrzebnych.
Marek Dziekoński

Nowe Tychy to jedno z najmłodszych miast w Polsce – zostały wybudowane właściwie od podstaw, stając się tym samym swoistym architektonicznym eksperymentem. Obecnie uznawane są za fenomen i jeden z najwybitniejszych projektów na powojennej scenie architektonicznej. Miasto zaprojektowali znakomici architekci i urbaniści, m.in. Kazimierz Wejchert i Hanna Adamczewska-Wejchert oraz Maria i Andrzej Czyżewscy. Wśród twórców znalazł się również architekt Marek Dziekoński. Warto podkreślić, że jego działalność nie była jak dotąd prezentowana w szerszym ujęciu problemowym. W 2005 r. w Muzeum Architektury we Wrocławiu odbyła się pośmiertna wystawa architekta, której towarzyszył katalog prezentujący zarówno jego indywidualne, jak i zespołowe projekty.

24 marca 2017 r. w Muzeum Miejskim w Tychach (Dawna Młótownia) odbył się wernisaż ekspozycji zatytułowanej „Marek Dziekoński. Koncepcja – Kreacja – Konteksty”, której kuratorem jest Patryk Oczko. Całość prezentacji należy uznać za projekt na wskroś holistyczny. Przedsięwzięcie to obejmuje nie tylko wystawę czasową przedstawiającą projekty architekta – ekspozycji towarzyszyła również konferencja „Tychy – dziedzictwo nowego miasta. Architektura i urbanistyka lat 1955–1989”, przewidziane są także spotkania z architektami, oprowadzania kuratorskie oraz spacery po mieście. Wszystkie te działania mają na celu jak najlepsze przybliżenie, nie tylko mieszkańcom miasta, postaci i twórczości  projektanta.

Marek Dziekoński urodził się 30 sierpnia 1930 r. w Warszawie. Pochodził z wielopokoleniowej rodziny architektów. Tradycję tę zapoczątkował jego dziadek Józef Pius Dziekoński (1844–1927), architekt, ale również konserwator zabytków, prekursor nurtu zwanego stylem wiślano-bałtyckim. Znany jest przede wszystkim ze swoich realizacji obiektów sakralnych, m.in. Kościoła św. Jana Chrzciciela w Bielsku czy też Bazyliki Katedralnej Opieki NMP w Radomiu. Jedyny syn Józefa – Tomasz (ojciec Marka Dziekońskiego), także został architektem. Zmarł w 1933 r. w wieku 36 lat. Jego żona Helena, która prowadziła kancelarię adwokacką, przeniosła się wraz z synami, Markiem i Juliuszem, z Warszawy do Rybieńska Leśnego k. Wyszkowa. We wrześniu 1939 r. w obawie przed zbliżającą się wojną wszyscy przenieśli się na pogranicze obecnej Białorusi, gdzie ukrywali się do 1944 r. Po wojnie Helena wraz z synami przeprowadziła się do Wrocławia. Tam też Marek Dziekoński ukończył gimnazjum i otrzymał tzw. „małą maturę”. Następnie wraz ze swoim bratem Juliuszem wyjechał do Zakopanego, gdzie rozpoczął edukację w Liceum Budowlanym przy Państwowej Szkole Przemysłu Drzewnego. Pobyt w Zakopanem był dla przyszłego architekta okresem szczególnym, tam też zafascynował się znamiennym, regionalnym charakterem budynków i wątkami regionalnymi. Po powrocie do Wrocławia kontynuował naukę w Państwowym Liceum Budowlanym we Wrocławiu, a następnie, w 1949 roku, rozpoczął studia na Wydziale Architektury Politechniki Wrocławskiej. Wrocław, jako miasto znacząco zniszczone podczas działań wojennych, było dla architektów miejscem stwarzającym możliwość realizacji wielu nowych projektów. Jeszcze w latach 50. w kręgu zainteresowań Dziekońskiego znajdowały się motywy ludowe, które wówczas wielokrotnie pojawiały się w jego projektach. W 1955 r. ukończył studia i do 1959 r. piastował stanowisko asystenta w Katedrze Projektowania Budynków Społeczno-Mieszkalnych Politechniki Wrocławskiej. Przełomowym momentem, także w dziedzinie architektury, była „odwilż” w 1956 r. Popularnym nurtem stał się wówczas ponownie modernizm, ale tym razem ujmowany przez architektów w zupełnie nowej odsłonie. Zgodnie z takimi założeniami został ogłoszony w 1957 roku konkurs na wzniesienie Panoramy Racławickiej, w którym pierwszą nagrodę otrzymali Ewa i Marek Dziekońscy. Zaproponowali oni projekt oparty na konstrukcji ze specjalnie zaprojektowanych betonowych prefabrykatów: smukłych, pionowych żeber, które w górnej części spięte były pierścieniem. W tym samym roku katowicki SARP ogłosił konkurs na projekt kościoła parafialnego dla Nowych Tychów. Ewa i Marek Dziekońscy (wraz z przyjaciółmi: Anną Szpakowską-Kujawską oraz Maciejem Kujawskim) zaprojektowali obiekt inspirowany aktualnymi trendami, m.in. wystawą EXPO’58 w Brukseli, którą Dziekoński miał okazję zobaczyć. Projekt otrzymał wówczas wyróżnienie, jednak uznano, że jego realizacja nie jest możliwa.

Mnożące się problemy związane z realizacją Panoramy Racławickiej we Wrocławiu (budowa trwała niemal 28 lat, a sam architekt stwierdził, że było to dzieło jego życia) wzmogły u Ewy i Marka Dziekońskich wątpliwości w kwestii projektowania i pracy we Wrocławiu. W 1959 r. otrzymali oni zaproszenie od Wejchertów do współpracy przy realizacjach dla Nowego Miasta Tychy. Możliwości, jakie dawało to przedsięwzięcie, oraz fakt, że pracowali przy nim wysoko wykwalifikowani architekci, m.in. Wejchertowie czy Czyżewscy, ułatwiły decyzję o przeprowadzce. Jeszcze w lipcu tego samego roku Marek objął stanowisko starszego projektanta i kierownika grupy projektowej w „Miastoprojekt Nowe Tychy”. Dziekoński wykonywał projekty zarówno budynków mieszkalnych, usługowych, jak i przemysłowych. Architekt starał się przede wszystkim, aby każdy z zaproponowanych projektów był wykonany w sposób kompleksowy. Najistotniejsza w fazie projektowej była dla niego przede wszystkim funkcja, jaką dany obiekt miał pełnić. Dbał, aby każda zaproponowana koncepcja była kompleksowa, wyznając przy tym zasadę „od ogółu do szczegółu”. Dla Dziekońskiego istotne było zarówno odpowiednie zakomponowanie budynku w przestrzeni, jak również jego forma, kształtowana wręcz w sposób rzeźbiarski. Co więcej, architekt bardzo często opracowywał także wnętrza obiektów wraz z ich wyposażeniem.

Na ekspozycji w tyskim muzeum znalazły się najważniejsze i najbardziej znane prace architekta. Zaprezentowano zarówno zrealizowane projekty Marka Dziekońskiego, jak również te, które nigdy nie doczekały się wzniesienia. Przekrój ukazanych dzieł pozwala na szeroki ogląd rozwoju jego koncepcji. Poszczególne projekty  zestawiono z dokumentacją fotograficzną ukazującą makiety oraz przedstawiającą poszczególne fazy budowy obiektów, a także prezentującą je tuż po wzniesieniu. Fotografie te stanowią niezwykle cenny dokument archiwalny, w szczególności zważywszy na fakt, że część z budynków zaprojektowanych przez Marka Dziekońskiego w znacznym stopniu zatraciła już swoją pierwotną formę. W przypadku niektórych wyeksponowanych obiektów zostały zaprezentowane także ich współczesne wizerunki, co w zestawieniu z archiwalnymi fotografiami ujawnia całe spektrum zmian, jakie zaszły w poszczególnych budynkach. Niestety w niektórych przypadkach widać, jak bardzo zatarta została tak charakterystyczna dla Marka Dziekońskiego rzeźbiarska forma.

Bardzo ciekawym i wyróżniający się elementem całej ekspozycji są niezwykłe, barwne rysunki Dziekońskiego. W idealny sposób odzwierciedlają one podejście projektanta do swoich koncepcji. Rysunki zwracają uwagę przede wszystkim na szczegółowy stosunek autora do każdego elementu.

Co ciekawe, Dziekoński jako architekt był niezwykle twórczym indywidualistą. Widoczne jest to nie tyle w projektach dotyczących budownictwa mieszkaniowego, które szczególnie w latach 60. były priorytetowymi działaniami tyskiego „Miastoprojektu”, co w realizacjach obiektów użyteczności publicznej. Jednym z ciekawszych przykładów tego typu budynków jest pawilon klubu górniczego NOT (Naczelnej Organizacji Technicznej), usytuowany przy ul. Engelsa (obok ul. Edukacji), zrealizowany w latach 1962–1964. To w tym miejscu spotykała się tyska elita, a wejście było możliwe jedynie za okazaniem specjalnej karty i legitymacji SITG. Projekt klubu górniczego idealnie odzwierciedla znamienne cechy architektonicznych koncepcji Dziekońskiego; przede wszystkim ze względu na dokładne opracowanie odnoszące się do jego funkcji, obejmujące także wyposażenie wnętrza. Dodatkowo bryła obiektu wyróżnia się rzeźbiarskim charakterem, m.in. dzięki wklęsłemu załamaniu się ścian bocznych oraz zastosowaniu w obrębie pierwszego piętra prefabrykowanych elementów w kształcie litery „H”. Ponadto zastosowanie nadwieszonego pierwszego piętra nadało lekkości całemu założeniu. Niestety w związku z licznymi przekształceniami budynek zatracił obecnie swój pierwotny charakter.

Jednym z najbardziej reprezentatywnych obiektów zaprojektowanych przez Marka Dziekońskiego jest budynek dworca kolejowego „Tychy Północne”. Jego wzniesienie wiązało się z sukcesywnym wzrostem liczby mieszkańców miasta. Pierwsze projekty tej realizacji autorstwa Dziekońskiego powstały w 1961 r. Następnie były one zmieniane, m.in. zaktualizowano je w latach 1966–1967, choć po modyfikacjach koncepcja ta nieznacznie różniła się od pierwotnych założeń. Ciekawostkę stanowi fakt, że w projekcie dworca architekt po raz pierwszy zastosował fakturę mającą formę pionowych żeber, wykonaną w technice odlewu z użyciem profilowanego deskowania. Dokładnie 3 lipca 1972 roku obiekt został przekazany mieszkańcom do użytku. Zgodnie z planem w kolejnych latach miał być on rozbudowywany, co jednak nigdy nie doszło do skutku.

Przygotowując projekty dworca, Marek Dziekoński zajmował się opracowaniem założeń m.in. obiektów przemysłowych. Wśród nich znalazł się np. budynek Zakładu Elektroniki Górniczej (ZEG), którego realizacja miała miejsce w latach 1966–1969. Obiekt został wzniesiony na miejscu miasteczka barkowego przy ul. Świerczewskiego (obok ul. Biskupa Burschego). Budynek ZEG-u wyróżniał się przede wszystkim harmonijną i klarowną formą oraz konstrukcją szkieletową złożoną ze słupów i elementów stropu opartych na dwóch monolitycznych trzonach. Niestety obiekt ten powoli znika z przestrzeni miasta. Jeszcze w 2011 r. planowano jego remont w obrębie elewacji, a już trzy lata później podjęto decyzję o rozbiórce, która jest dokonywana do dziś .

Na wystawie zaprezentowano także szereg innych, znanych i zapomnianych obiektów zaprojektowanych przez architekta. Wśród najbardziej reprezentacyjnych znalazł się m.in. Stadion Zimowy, którego budowa rozpoczęła się w 1977 r., a rok później odbyło się jego uroczyste otwarcie. Obecnie bryła budynku nie przypomina swojej pierwotnej formy, została ona zupełnie zatracona wskutek gruntownego remontu, który miał miejsce w latach 2007–2009.

Na tyskiej wystawie zostały zaprezentowane również dzieła Dziekońskiego objawiające zupełnie nieznane oblicze jego twórczości. Na antresoli ukazano bowiem jego rysunki przedstawiające drewnianą architekturę: kościoły, stodoły czy zagrody, których projektowanie było jedną z pasji architekta.

W 1977 r. Marek Dziekoński opuścił Tychy i wrócił do Wrocławia. Wówczas związał się z Wrocławskim Biurem Projektowo-Badawczym Budownictwa Przemysłowego, a w kolejnych latach prowadził własną pracownię architektoniczną „Axis”. Po powrocie zrealizował na Dolnym Śląsku założenia m.in. obiektów sakralnych oraz sportowych. Jedną z ostatnich realizacji Dziekońskiego jest hotel im. Jana Pawła II na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu (2001–2002). Architekt wykonał projekt wraz z Anną Bartoszewską w 1997 r.

Obiekty zaprojektowane przez Marka Dziekońskiego na trwałe wpisały się w krajobraz Nowych Tychów, choć część z nich została znacznie przekształcona i zatraciła swoją pierwotną formę. Wystawa w Muzeum Miejskim w Tychach przedstawia twórczość architekta w sposób całościowy, nie skupiając się na wybranych obiektach bądź okresie jego działalności. To holistyczne podejście można uznać wręcz za nawiązanie do znamiennej dla Dziekońskiego koncepcji projektowej, w ramach której skupiał się na całościowym założeniu architektoniczno-urbanistycznym. Jednocześnie ekspozycja w tyskim muzeum ukazuje jak wybitnym, a zarazem nieco zapomnianym i niedocenionym architektem był Marek Dziekoński. Wystawę z pewnością należy uznać za jedną z ciekawszych i istotniejszych ekspozycji dotyczących powojennej architektury.

„Marek Dziekoński. Koncepcja – kreacja – konteksty”. kurator: Patryk Oczko. 25.03–9.09.2017. Muzeum Miejskie w Tychach, dawna Młótownia. ul. Katowicka 9.


 Sabina Rotowska-Śpiewak – absolwentka studiów magisterskich na kierunku Historia Sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. Obecnie specjalista w Narodowym Instytucie Dziedzictwa (Oddział Terenowy w Katowicach). Członkini zespołu badawczego w projekcie „Twórcy Śląskiej Architektury”. Związana ze Stowarzyszeniem Historyków Sztuki, Stowarzyszeniem ”Mysłowicki Detektyw Historyczny” oraz Fundacją „Miasto Słów”. Współpracowała z takimi instytucjami jak: Muzeum Historii Katowic, Muzeum Miasta Mysłowice oraz Gminą Żydowską w Katowicach. Autorka artykułów m.in.: dla magazynu „Architektura&Biznes”, „Opcje 1.1” oraz „Art Papier”.

Dodaj komentarz