Archiwa tagu: Kadłubek

Oikologia | Tadeusz Sławek, Aleksandra Kunce, Zbigniew Kadłubek

Oikologia jako dociekanie sposobów bycia razem w oikos i polis porusza się zawsze między tym, co jest, a tym, co mo­głoby być; między opisem właściwym wiedzy a pragnieniem właściwym marzeniu. Zatem bycie razem jest formą dąże­nia, która przemienia to, co swojskie, w obce. Jeśli bycie ra­zem to „obcowanie”, termin ten należy rozumieć dosłownie: mądra wspólnota to miejsce, w którym stajemy się dla sie­bie „obcy”. Teraz wiedza o nas nie znika, ale przestaje nas krępować.

Tadeusz Sławek

Czy nasza natura jest pustynna? Może nasze przywiązanie do lokalności już zawsze jest pustynne? Rozumiem Miguela de Unamuno, który w Dzienniku intymnym przywołuje słowa św. Filipa Neri: „Prawdziwy sługa Boga nie ma innej ojczy­zny, jak niebo”. Potrzebne były Unamuno słowa dawnych mistrzów ze względu na powinowactwo duchowe. Unamu­no to Bask, dlatego ma tak pustynne wyobrażenia i taką ła­twość w „ogołacaniu się” ze wszystkiego, bo… stąpa po wy­razistej ziemi. […] Kulturowo mocne terytoria mają pustynię w sobie. Kiedy „pustynia” staje się fundamentem naszego myślenia, jesteśmy w stanie uczciwie podjąć troskę o miej­sce, które staje się dla nas ziemią obiecaną.

Aleksandra Kunce

Pole semantyczne oikosu sugeruje przechodniość i przy­chodniość domu, ustawicznego procesu dochodzenia do sytuacji zamieszkania, zadomowienia się, ustalenia lokum bytu. Dom jest efektem dotarcia dokądś, przyjścia, ale nie da się absolutyzować owego stanu (choć budynki mają trwałe fundamenty). Nie ma w nim rdzenności, elementar­nego pierwszeństwa zamieszkania. Czyli w istocie etymolo­gicznie ujęta oikologia może przejawić się w określeniach, które przychodzenie, dążenie, zdążanie, przybliżanie trak­tują jako podstawową przestrzeń znaczeń.

Zbigniew Kadłubek

Podwójny agent. Portrety KAFKI | red. M. Jochemczyk, Z. Kadłubek, M. Piotrowiak

Książka musi być siekierką na zamarznięte morze w nas.

Franz Kafka w liście do Oscara Pollaka (1904),
przeł. A. Sobiepanek

Szczyt przyjemności dają nam przecież fragmenty, tak jak i w życiu osiągamy szczyt przyjemności, przyglądając mu się we fragmentach, a jaką grozę budzi w nas Całość i w gruncie rzeczy to, co doskonałe, kompletne.

Thomas Bernhard: Dawni mistrzowie,
przeł. M. Kędzierski